"Berliner Zeitung" opublikował komentarz Witolda Mrozka na temat polityki polskiego rządu wobec migrantów na granicy z Białorusią. Pretekstem do artykułu był przyjęty w piątek przez Sejm pakiet ustaw regulujących użycie wojska do operacji w czasie pokoju.
Przepisy ustawy przewidują możliwość użycia wojska do działań w czasie pokoju na terytorium kraju. Zwalniają od odpowiedzialności żołnierza lub funkcjonariusza, który broni granicy i używa broni w celach służbowych albo wydaje rozkaz jej użycia, nawet naruszając zasady użycia środków przymusu bezpośredniego. Ten przepis za kontrowersyjny uznały organizacje społeczne - m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a także części polityków, zwłaszcza Lewicy.
"Presję na uchwalenie ustawy wywierała prawicowo-narodowa partia PiS, ale to nowy liberalno-konserwatywno-lewicowy rząd wprowadził ją w życie” – ocenia Mrozek.
Rząd "posługuje się prawicowym językiem"
Niemiecka gazeta cytuje opublikowany niedawno raport Fundacji Helsińskiej o sytuacji uchodźców na granicy, w którym współautorka raportu, Hanna Machiński, wydarzenia na granicy określa "hańbą dla polskiego państwa".
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar dawniej "ikona walki przeciwko niesprawiedliwości", próbuje dziś znaleźć miejsce pomiędzy aktywistami a częścią rządu, która posługuje się prawicowym językiem. Bodnar powiedział, że każdy, kto na granicy prosi o międzynarodową ochronę, dostaje ją. "Większość osób nie jest jednak zainteresowana ochroną i pozostaniem w Polsce, lecz chce tak szybko jak to możliwe dostać się do Niemiec" – przytacza stanowisko Bodnara komentator "Berliner Zeitung”.
Kamienie na granicy
Od piątku do niedzieli zanotowano prawie 130 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski – poinformowała w raporcie Straż Graniczna. W sobotę grupa kilkunastu migrantów rzucała w polskie patrole kamieniami. Migranci usiłowali nielegalnie dostać się do Polski na odcinkach granicy w okolicach Białowieży, Dubicz Cerkiewnych, Czeremchy, Narewki i Krynek – poinformował w poniedziałek Podlaski Oddział SG w Białymstoku. W miniony piątek zanotowano 30 prób nielegalnego przekroczenia granicy, w sobotę 50 i 49 w niedzielę.
W okolicach Krynek osiem osób próbowało nielegalnie przedostać się do Polski przez rzekę graniczną Świsłocz. W rejonie Narewki – podczas forsowania granicy przez grupę siedemnastu migrantów – kamieniami zaatakowano polskie patrole. Nikomu nic się nie stało.
21 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej
Z danych SG wynika, że od początku roku było w Podlaskiem ok. 21 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej. Osoby te pochodziły z 41 krajów. Od początku lipca zanotowano ponad 1,1 tys. takich prób.
Od 13 czerwca na ok. 60 km odcinku granicy z Białorusią w powiecie hajnowskim obowiązuje strefa buforowa z zakazem przebywania. Została wprowadzona na 90 dni na podstawie rozporządzenia MSWiA. Na ponad 40 km nie wolno przebywać w pasie o szerokości 200 metrów od linii granicy, na 16 km pas ma ok. 2 km szerokości.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak mówił w ubiegłym tygodniu, że strefa sprawdza się, a od czasu jej wprowadzenia liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła o 70 proc. Dodał, że na ten spadek wpłynęła także obecność na granicy policyjnych sił prewencji.