Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z rekrutacją "po dobroci"? Rosja ma poważny problem

3 czerwca 2025, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kazan,,Russia.,08,November,2021.,Special,Forces,Soldiers,With,Rifle
Koniec z rekrutacją "po dobroci"? Rosja ma poważny problem/Shutterstock
Baszkiria obniżono jednorazową wypłatę za podpisanie kontraktu z rosyjską z armią – donoszą rosyjskie media. To już kolejny region, który zdecydował się na taki ruch. Jest to jasny sygnał, że Kremlowi zaczyna brakować środków na wojnę w Ukrainie. I zacznie pozyskiwać nowych rekrutów siłą. 

Baszkiria to region w środkowej Rosji, położony niedaleko granicy z Kazachstanem. Zgodnie z obowiązującym od 5 czerwca dekretem lokalnych władz, jednorazowa wypłata za podpisanie kontraktu na udział w wojnie przeciwko Ukrainie zostanie zmniejszona z 1,6 mln do 1 mln rubli (z ok. 76 tys. zł do 47,5 tys. zł).

Kolejne regiony zmniejszą wypłaty. "Będą zmuszać ludzi do służby"

Według serwisu "The Moscow Times" Baszkiria to co najmniej czwarty region Rosji, który zdecydował się na obniżkę wypłat. Wcześniej podobne decyzje podjęły władze Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego (z 3,1 miliona do 1,9 miliona rubli, czyli 147,5 tys. zł do 90 tys. zł), obwodu niżnonowogrodzkiego (z 3 milionów do 1,5 miliona, czyli 142,7 tys. zł do 71 tys. zł) oraz biełgorodzkiego (z 3 milionów do 800 tysięcy, czyli 142,7 tys. zł do 38 tys. zł). 

Politolog Abbas Galljamow, były zaufany Putina,  wskazuje, że te ruchy niewątpliwie świadczą o problemach z finansowaniem rekrutacji na front. – Pieniądze się kończą – komentował, cytowany przez Moscow Times. – Teraz trzeba będzie polegać na presji administracyjnej. Będą zmuszać ludzi (do służby w armii - red.) siłą – dodał.

Reżim Putina wydaje dziennie 95 mln zł na nowych rekrutów

Janis Kluge, analityk Niemieckiego Instytutu Badań nad Bezpieczeństwem Międzynarodowym, wyliczył na podstawie danych z rosyjskiego ministerstwa finansów i budżetów regionalnych, że pozyskiwanie nowych żołnierzy kontraktowych kosztuje obecnie około 2 mld rubli dziennie (ponad 95 mln zł). 

Z tego około trzy czwarte (1,5 mld rubli, czyli ponad 71 mln zł) pokrywają władze regionalne. Przeznaczają one na kampanię rekrutacyjną niemal 3 proc. swoich budżetów. Pozostałe 0,5 mld pochodzi z budżetu federalnego. Przy utrzymaniu obecnego tempa wydatków, do końca roku koszt rekrutacji wyniesie Kreml około 730 mld rubli (ponad 34,7 mld zł).

Ilu ochotników miesięcznie pozyskują Rosjanie?

Amerykański wywiad podał w kwietniu, że rosyjska armia rekrutuje obecnie około 30 tys. żołnierzy miesięcznie, czyli o 5 tys. więcej niż latem ubiegłego roku. Z kolei według szacunków europejskich tempo to może sięgać nawet 40 tys. osób miesięcznie. 

Pod koniec maja wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował, że od początku 2025 r. kontrakty na udział w wojnie podpisało 175 tys. osób. Prezydent Władimir Putin twierdzi z kolei, że każdego miesiąca do armii zgłasza się od 50 do 60 tys. ochotników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj