Estonia jest gotowa wysłać swoich żołnierzy do Ukrainy w ramach misji pokojowej. Jak powiedział premier Kristen Michal, siły mają zagwarantować przestrzeganie ewentualnego porozumienia pokojowego. Estonia dołącza tym samym do "koalicji chętnych", którą zainicjowały Francja i Wielka Brytania.
Z inicjatywą wyszły Francja i Wielka Brytania. Ich celem jest zebranie krajów gotowych wspierać Ukrainę w przyszłym procesie pokojowym. Polska wielokrotnie powtarzała, że nie wyśle wojsk do Ukrainy. Jej rola ma polegać na logistycznym i infrastrukturalnym zabezpieczeniu ewentualnej misji. Rozmieszczenie wojsk to element gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Ma ono zagwarantować, że Rosja nie naruszy przyszłych ustaleń.
Stanowisko Rosji i Chin
Według Białego Domu, Moskwa zgodziła się na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jednak Kreml twierdzi, że musi być ich częścią. Rosja sprzeciwia się rozmieszczeniu wojsk państw NATO w Ukrainie. Wskazuje też na udział Chin, które od początku wojny umocniły relacje gospodarcze i polityczne z Rosją
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|