Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma się z czego cieszyć. Mamy najniższą frekwencję w Europie. OPINIA

26 października 2015, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Głosowanie w Miejskim Ośrodku Kultury w Józefowie
Głosowanie w Miejskim Ośrodku Kultury w Józefowie/PAP
W wyborach parlamentarnych wzięło udział ponad 50 procent Polaków. W opinii profesora Jacka Raciborskiego nie znaczy to, że coraz więcej osób głosuje.

Socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego powiedział w TVP INFO, że wciąż mamy najniższą w Europie i krajach postkomunistycznych frekwencję, która nie zamieniła się w ostatnich latach. Zarówno 8 lat, jak i i 4 lata temu frekwencja oscylowała w granicach 50 procent. Nie mamy więc optymistycznego przekazu, że oto zaczyna nam rosnąć frekwencja wyborcza.

Dziś po 18.00 zostaną podane do wiadomości listy komitetów, które przekroczyły progi wyborcze, jutro - dokładny podział mandatów przez okręgowe komisje wyborcze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj