Wicepremier Janusz Piechociński uważa, że problemy z policzeniem głosów nie uzasadniają powtórzenia wyborów. Lider PSL zaapelował o spokój do tych polityków, którzy - jego zdaniem - nie potrafili skonstruować dobrych list i nie wyszli bezpośrednio do wyborców. Powiedział, że istnieją protokoły z tysięcy komisji obwodowych i należy cierpliwie poczekać, aż zostaną one zweryfikowane i zliczone sumarycznie. Zauważył, że nikt nie kwestionuje wyników w gminach i poszczególnych powiatach.
Zdaniem Janusza Piechocińskiego o powtórzeniu wyborów mówią głównie niektórzy politycy z Warszawy - . Dlatego jego zdaniem należy pochylić się nad każdym przypadkiem, a potem . Janusz Piechociński odniósł się też do problemu dużej liczby nieważnych głosów w wyborach wojewódzkich. Jego zdaniem wyjaśnianie techniki głosowania było rolą i powinnością nie tylko mediów, ale też kandydatów i komitetów wyborczych.
Lider PSL dostrzega też inne wytłumaczenie. W większych okręgach, przy bardzo dużej liczbie komitetów i kandydatów nie zawsze w Polsce gminnej i powiatowej wyborcy znali jego zdaniem kandydata, bo mało kandydatów dotarło do wyborców bezpośrednio. - mówił lider ludowców podczas spotkania z dziennikarzami w Sejmie.
Według Janusza Piechocińskiego PKW w obecnym składzie musi dokończyć te wybory i zderzyć się z insynuacjami i oskarżeniami, które obecnie padają. Potem losy tej instytucji powinna rozstrzygnąć zmiana ustawowa wypracowania wspólnie w parlamencie i przez prezydenta.
Wicepremier uważa, że należy zmienić tryb wyłaniania PKW, który jego zdaniem okazał się mało praktyczny. - mówił wicepremier. Jego zdaniem nie należy problemu sprowadzać tylko do wyboru osób, bo wydaje się, że ze zbytnią beztroską podjęto się uruchamiania systemów informatycznych, .
Dopytywany, kim należałoby zastąpić obecnych członków PKW, Janusz Piechociński powiedział, że .
Z cząstkowych danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą wynika, że PSL dobrze wypadł zwłaszcza w wyborach do sejmików wojewódzkich. Wygrał w 10 województwach, w tym w świętokrzyskim, gdzie uzyskał niemal połowę głosów.
ZOBACZ TAKŻE: Skąd PKW ma wyniki w Świętokrzyskiem? "My ich nie wysłaliśmy">>>