Pod wpływem komentarzy internautów Rafał Trzaskowski zdecydował się usunąć nagranie. Oto, co na nim było.

Drodzy Państwo chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia na Święta Wielkiej Nocy - zaczął Rafał.

Reklama

Trzaskowski złożył życzenia

Przede wszystkim dużo zdrowia, bo to jest najważniejsze. Jak najwięcej czasu z rodziną i przyjaciółmi. No i rewelacyjnego Dyngusa - dodał. Nagle do wypowiedzi prezydenta wtrąciła się jego żona Małgorzata Trzaskowska mówiąc "aleś wymyślił".

Na co polityk odparł: A not tak. Sąsiad nam zalał kuchnie parę dni temu. W każdym razie, wszystkiego dobrego - zakończył prezydent stolicy.

Fala komentarzy

Po opublikowaniu życzeń w sieci zawrzało. Wszyscy zwrócili uwagę, że prezydent siedzi przy stole, gdy jego żona gotuje w kuchni. Ten podział ról nie spodobał się internautom.

Kontrkandydat w wyborach samorządowych na prezydenta Tobiasz Bocheński też skomentował ten obrazek. Niektórych rozczaruję, ale nie wrzucę dziś filmiku, ponieważ pomagam żonie w kuchni samo się nie ugotuje i nie pozmywa - napisał.

Reklama



Prezydent stolicy się tłumaczy

W biegu - i tym kampanijnym, i przedświątecznych przygotowań - czasami popełnia się błędy. Jest błąd, będzie pokuta. O jednym zapewniam - na pewno przez całe Święta nie będę siedział rozparty za stołem. I najważniejsze - Wesołych Świąt! Dla wszystkich :) - napisał po krytyce polityk.

W rozmowie w RMF FM swój wielkanocny spot nazwał "zdecydowanym błędem". Przepuściłem złą wersję. To jest o tyle niefortunne, że jestem domowym kucharzem- tłumaczył