"To nie będą grzeczne dzieci" - tak przewodniczący zachodniopomorskiej "Solidarności" mówi o związkowcach, którzy pojawią się w Warszawie 18 grudnia. Kilkanaście tysięcy działaczy ma sparaliżować stolicę. Manifestanci chcą zmusić rząd do wprowadzenia programów pomocowych dla zwalnianych ludzi.
Wypytywani przez Radio TOK FM organizatorzy akcji mówią, że będzie to "stanowcza akcja, a nie spacer po stolicy".
"Mogę powiedzieć tylko, że to nie będą grzeczne dzieci, nasza cierpliwość już się skończyła" - powiedział zachodniopomorskiej "Solidarności"
Mieczysław Jurek powiedział stacji TVN Warszawa.
Manifestacja, którą organizuje "Solidarność" z województwa zachodniopomorskiego - zacznie się w południe na Placu Trzech Krzyży. Później manifestanci przemaszerują w
stronę pod Kancelarię Premiera. Będą tam apelować o wdrożenie programów pomocowych dla zwalnianych pracowników, zwłaszcza tych związanych z branżą stoczniową.
Będziesz tam? Bądź naszym reporterem. Przyślij zdjęcia na infooko.pl
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|