Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska opłaca terrorystów w Rosji?

1 grudnia 2009, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Około 50 tysięcy dolarów - tyle co miesiąc dostaje z Polski grupa terrorystyczna radykalnych islamistów z Czeczenii. Pieniądze wysyłane przez osobę fizyczną odbierała Aina Sidgalijewa, uważana za główną księgową organizacji, której oddziały ukrywają się w lasach na granicy Czeczenii i Inguszetii. Tak twierdzi rosyjska gazeta "Kommiersant".

Pod koniec tygodnia kobieta przyjechała do Astrachania, by odebrać pieniądze dla bojowników. Przed bankiem czekali na nią jednak funkcjonariusze czeczeńskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wtedy Sidgalijewa zdecydowała się na desperacki krok - odpaliła granat. Została ciężko ranna, ale przeżyła. Lekarze walczą o jej życie - relacjonuje "Kommiersant".

Ale gazeta pisze także o innym ciekawym wątku. Zdaniem "Kommiersanta", działająca w Czeczenii i Inguszetii organizacja terrorystyczna dostaje pieniądze z Polski. Właśnie po przysłaną z naszego kraju gotówkę przyjechała księgowa. Zazwyczaj miała przywozić ją do lasu, w którym kryją się bojownicy - tym razem nie dotarła.

Mężem Sidgalijewej jest znany dowódca polowy Anwar Łabazanow, który ma za sobą udział w obu wojnach czeczeńskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj