Zabiłem matkę i ojca, bo nie akceptowali mojej miłości - tak tłumaczył się przed sądem 19-latek z małej wsi Borowina w Lubuskiem, który przyznał się do zamordowania siekierą swoich rodziców. Mikołaj B. wyznał, że od dwóch lat jest związany z innym mężczyzną. Jego rodzice nie mogli się z tym pogodzić.
Mikołaj B. trafił do aresztu na trzy miesiące. Wczoraj usłyszał zarzut zabójstwa 45-letniej matki i o pięć lat młodszego ojca. Tragedia wydarzyła się w nocy z soboty na niedzielę w niewielkiej wsi Borowina w gminie Szprotawa (Lubuskie).
Podczas składania wyjaśnień w prokuraturze 19-latek przyznał się do morderstwa. Tłumaczył, że motywem zbrodni miał być brak akceptacji ze strony rodziców dla jego dwuletniego związku z mężczyzną. Potwierdził to także przed sądem.
Mikołaj B. sam powiadomił o zabójstwie policję. Został zatrzymany w niedzielę wcześnie rano. Czekał w domu na przyjazd funkcjonariuszy, był trzeźwy.
19-latek zadał ojcu i matce po kilkanaście ciosów siekierą w głowę, kiedy spali. Do domu przyjechał na weekend ze studiów we Wrocławiu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl