Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski ambasador wezwany pilnie do MSZ w Moskwie. Chodzi o "natychmiastowe uwolnienie"

13 stycznia 2026, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Moskwa
Rosyjskie MSZ wezwał do siebie polskiego ambasadora w Moskwie/Shutterstock
Rosyjskie władze wezwały do ministerstwa spraw zagranicznych polskiego ambasadora Krzysztofa Krajewskiego. Chodzi o zatrzymanie w Polsce ściganego przez Ukraińców rosyjskiego archeologa.

Ambasador RP Krzysztof Krajewski został w poniedziałek wezwany do rosyjskiego MSZ. Jak poinformował rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór, rosyjska przedstawiła mu stanowisko ws. zatrzymania na początku grudnia 2025 r. obywatela Rosji, poszukiwanego w związku z jego działaniami na terytorium Ukrainy.

Szczegóły sprawy są utajnione

Rzecznik resortu dyplomacji zaznaczył, że "po stronie polskiej sprawa jest rozpatrywana zgodnie z obowiązującymi procedurami". Nie sprecyzował, jak wyglądają te procedury; podkreślił, że nie będzie w tej kwestii podawał szczegółów.

Rosyjski archeolog podejrzany i zatrzymany w Polsce

Rosyjski resort dyplomacji zaprotestował przeciwko zatrzymaniu w Polsce archeologa Aleksandra B., obywatela Rosji, podejrzewanego przez ukraińskie władze o zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego na okupowanym Krymie. Archeolog został zatrzymany w grudniu ub.r. Rosja uznała oskarżenia Ukrainy wobec Aleksandra B. za "absurdalne" i zażądała jego uwolnienia - przekazała we wtorek agencja Reutera.

Federacja Rosyjska domaga się "natychmiastowego uwolnienia"

Federacja Rosyjska domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go machinie karnej reżimu w Kijowie, która nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością” – poinformowało w oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Strona rosyjska stwierdziła, że oskarżenia władz ukraińskich są „absurdalne, otwarcie upolitycznione i mają charakter spekulatywny oraz odnoszą się do jego działalności naukowej w ramach ekspedycji archeologicznej na Krym”.

Aleksander B. czeka w areszcie na decyzję o ekstradycji

Wcześniej informowano, że sąd w Warszawie przedłużył areszt zatrzymanego do 4 marca, a wniosek o ekstradycję na Ukrainę zostanie rozpatrzony 15 stycznia. Jak przekazała ukraińska prokuratura Aleksander B., nie mając stosownych pozwoleń na prowadzenie prac wykopaliskowych, prowadził je na terenie archeologicznego kompleksu "Starożytne miasto Myrmekjon" w Kerczu na Krymie. Zdaniem strony ukraińskiej miał wówczas zniszczyć kompleks archeologiczny. Straty szacowane są na ponad 201 mln hrywien. Aleksander B. zajmował stanowisko kierownika Sekcji Archeologii Starożytnej Północnego Regionu Morza Czarnego Federalnego Zakładu Kultury Ermitaż w latach 2014–2019. Po zatrzymaniu przez polskie służby Aleksander B. odmówił składania wyjaśnień. Decyzją sądu został aresztowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj