Fala protestów przeciwko problemom gospodarczym w Iranie rozpoczęła się pod koniec grudnia i przerodziła się w jeden z największych od lat społecznych zrywów przeciwko reżimowi.

Ponad pół tysiąca osób zginęło już w Iranie

Protesty objęły wszystkie 31 prowincje kraju i gromadzą dziesiątki tysięcy osób. Władze odpowiedziały na demonstracje blokadą internetu, represjami i masowymi aresztowaniami. HRANA, agencja informacyjna aktywistów na rzecz praw człowieka w Iranie, przekazała w poniedziałek rano, że dotychczas w protestach zginęły 544 osoby.

Reklama

Podróż do Iranu mimo ostrzeżeń

W piątek o natychmiastowe opuszczenie Iranu zaapelowało do Polaków Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort odradza też wszelkie podróże do tego państwa i zaznacza, że sytuacja wewnętrzna w Iranie jest niestabilna. Rzecznik MSZ powiedział, że w systemie Odyseusz podróż do Iranu zarejestrowało 11 osób. "Nasza placówka kontaktowała się z nimi; wiemy, że trójka z nich albo nie wyjechała do Iranu, albo już z niego wróciła i nie przebywa już w tym państwie" - powiedział Wewiór.

Polski MSZ podtrzymuje apel do Polaków o opuszczenie Iranu

"W dalszym ciągu o prosimy niepodróżowanie do Iranu, gdzie jest niestabilna sytuacja. Już w 2024 roku zmieniliśmy nasze rekomendacje po tym, jak wzrósł poziom niepewności w relacjach między Iranem a Izraelem. W zeszłym roku przypominaliśmy o tym, że to nie jest dobry czas żeby tam jechać. Więc podtrzymujemy naszą rekomendację, by w tej chwili nie jechać do Iranu, a do osób, które tam są, cały czas podtrzymujemy apel, by stamtąd wróciły" - dodał rzecznik MSZ. Pytany, jaką drogą Polacy mogą bezpiecznie wrócić z Iranu, Wewiór wskazał na połączenia lotnicze. "Wiemy, że loty (z Iranu) są opóźnione, ale są przywrócone. (...) Są połączenia lotnicze" - zaznaczył.