Dziennik Gazeta Prawana logo

42-letni kierowca spowodował wypadek. Media donoszą, że to Baron

dzisiaj, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja
42-letni kierowca spowodował wypadek Media donoszą, że to Baron/Shutterstock
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 18. Na granicy Konstancina-Jeziornej i Słomczyna samochód osobowy zderzył się z motocyklem. Jak nieoficjalnie donoszą media za kierownicą miał być Aleksander Milwiw-Baron. Motocyklista z obrażeniami miał zostać przewieziony do szpitala.

Baron spowodował wypadek?

Do wypadku, o którym piszą media doszło na granicy Konstancina-Jeziornej i Słomczyna. Miało to miejsce w niedzielę, 12 kwietnia około godziny 18. Jak wynika z doniesień mediów 42-letnim mężczyzną, który miał siedzieć za kierownicą pojazdu był muzyk, Aleksander Milwiw-Baron.

W wyniku tego, co się stało ranny został 37-letni kierujący jednośladem. Mężczyznę przewieziono do szpitala. Jak ustalił portal tvnwarszawa.pl, motocykl Yamaha jechał w kierunku Góry Kalwarii od strony Konstancina. Na jego torze jazdy pojawił się samochód marki JETOUR. Miał nie ustąpić pierwszeństwa przejazdu prawidłowo poruszającemu się motocykliście.

Policja zabrała głos ws. wypadku

Zgłoszenie otrzymaliśmy po godzinie 18. Kierujący pojazdem marki JETOUR, 42-latek, badany na zawartość alkoholu z wynikiem negatywnym, zderzył się z motocyklem marki Yamaha, którym kierował 37-latek. Motocyklista został przewieziony z obrażeniami do szpitala. Nie mamy informacji wskazujących, aby od wczoraj jego stan zdrowia się pogorszył. Policjanci sporządzili na miejscu zdarzenia dokumentację i będą prowadzone czynności wyjaśniające w tej sprawie - powiedziała w rozmowie z Pudelkiem podkom. Magdalena Gąsowska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie.

w-wypadku-poszkodowany-zostal-37letni-motocyklista-39114128.png
wypadek

Czy Baron zabrał głos ws. wypadku?

Z informacji, które pojawiły się w mediach, obydwaj kierowcy byli trzeźwi. Aleksander Milwiw-Baron obecnie ma 42 lata. Cztery miesiące temu opublikował post, z którego wynikało, że współpracuje z marką Jetour. Ani on, ani jego menadżer nie chcieli komentować sprawy w rozmowie z mediami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj