Dziennik Gazeta Prawana logo

Ojciec Viki Gabor wyłudzał pieniądze. Piosenkarka wydała oświadczenie

dzisiaj, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gabor
Ojciec Viki Gabor wyłudzał pieniądze. Piosenkarka wydała oświadczenie/AKPA
Ojciec Viki Gabor został zatrzymany i jest podejrzany o udział w grupie przestępczej wyłudzającej pieniądze metodą "na policjanta". We wtorek, 21 kwietnia, odbyła się rozprawa, na której przyznał się do winy. Piosenkarka wydała w tej sprawie oświadczenie. Co napisała na ten temat?

Dariusz G. przebywał w areszcie

Jak wynika z ustaleń "Super Express" ojciec piosenkarki Viki Gabor, czyli Dariusz G. ma od roku przebywać w areszcie. Mężczyzna miał usłyszeć zarzuty w sprawie rzekomego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy metodą "na policjanta".

Ojciec Viki Gabor działał w grupie przestępczej

Z ustaleń "Super Expressu" wynika, że do zatrzymania doszło 23 czerwca 2025 roku. Mężczyzna miał podszywać się pod funkcjonariusza, wprowadzając ofiary w błąd i doprowadzając je do przekazywania pieniędzy. W dokumentach śledczych mowa jest o tzw. "niekorzystnym rozporządzaniu mieniem". Prokuratura twierdzi, że Dariusz G. miał pełnić rolę "logistyka". To oznacza, że współpracował zarówno z osobami wykonującymi telefony do ofiar, jak i tymi, które odbierały od nich pieniądze.

Dariusz G. miał odpowiadać m.in. za cztery przypadki doprowadzenia innych osób do strat finansowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Usłyszał również zarzut usiłowania oszustwa oraz próbę udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, co również może skutkować karą pozbawienia wolności.

Dariusz G. przyznał się do winy

We wtorek, 21 kwietnia, w sądzie w Zielonej Górze, odbyła się kolejna rozprawa. Jak informuje "Super Express" rozprawa rozpoczęła się od informacji, że żona Dariusza G. - Ewelina wzięła pożyczkę, by wpłacić na depozytowe konto sądowe 127 100 złotych. To równowartość szkody, jaką ponieśli pokrzywdzeni. Oznacza to, że ofiary tego przestępstwa otrzymają swoje pieniądze z powrotem.

Dariusz G. i jego obrońca zaproponowali dobrowolne poddanie się karze - 10 miesięcy pozbawienia wolności, czyli dokładnie tyle, ile już mężczyzna przesiedział w areszcie. Zgodziliśmy się na dobrowolne poddanie się karze ze względu na naprawienie szkody. Pokrzywdzeni otrzymają swoje pieniądze - mówił Marcin Jachimowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze w rozmowie z dziennikiem.

Viki Gabor wydała oświadczenie

Viki Gabor wydała oświadczenie w tej sprawie. Prosi w nim o uszanowanie prywatności, bo jak wyjaśnia to dla niej trudny moment. "W związku z publikacjami dotyczącymi mojego taty chcę zaznaczyć, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować. Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości. Jest mi bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. To dla mnie trudny, prywatny moment, dlatego proszę o uszanowanie mojej prywatności" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Viki Gabor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj