Krzysztof Jackowski jest jednym z najbardziej znanych jasnowidzów w Polsce. Nie tylko pomaga w poszukiwaniu zaginionych osób, ale od pewnego czasu dzieli się swoimi wizjami dotyczącymi wydarzeń w Polsce i na świecie w sieci.
W swoich przepowiedniach mówi m.in. o wojnach i konfliktach zbrojnych zarówno tych za naszą granicą, czyli w Ukrainie, jak też na Bliskim Wschodzie. Nie stroni również od wizji dotyczących polskiej polityki i tego, co w przyszłości czeka nasz kraj.
Nowa wizja jasnowidza Jackowskiego. Kiedy koniec wojny w Ukrainie?
W swojej najnowszej przepowiedni jasnowidz Jackowski wspominał o Ukrainie a dokładnie o jej przyszłości a także sytuacji geopolitycznej w Europie. Z jego wizji wynika, że wojna na Ukrainie na dobre zakończy się w 2031 roku. Jasnowidz z Człuchowa zaznacza jednak, że pojawią się nowe problemy.
Białoruś będzie przejęta przez Rosję. Będzie państwem i zarazem będzie też uznawana jako Republika Rosyjska. Europa będzie kompletnie przebudowana jeżeli chodzi o struktury - stwierdza Jackowski. Dodaje, że "bardzo prężnie kojarzą mu się "Litwa, Łotwa i Estonia". Finlandia, Szwecja, Norwegia – te państwa skandynawskie będą miały swój sojusz gospodarczy. Będą to państwa bardzo wzmocnione - mówi Jackowski.
Przepowiednia jasnowidza Jackowskiego. Będą dwie Ukrainy?
Jasnowidz z Człuchowa uważa, że na Ukrainie nastąpi wewnętrzny konflikt. Efektem będzie podział tego kraju na dwie części - "małą" i "wielką". Ukrainy będą dwie. Będzie miała Ukraina i wielka Ukraina. Kraj przejdzie sam swoistą wojnę domową. Ludzie się będą bić między sobą. Po podpisaniu czegoś przez ówczesnego prezydenta (...) część polityków i część społeczeństwa zbuntuje się przeciwko temu, co podpisze. Zacznie się wojna domowa na Ukrainie - uważa jasnowidz Jackowski.
Wizja jasnowidza Jackowskiego. "Będą tereny dwunarodościowe"
Jego zdaniem jedna Ukraina będzie związana z Rosją, druga z Unią Europejską. To jego zdaniem sprawi, że do Polski masowo napływać zaczną migranci z Ukrainy do wschodniej części Polski. Wielu z nich pozostanie na tych terenach na stałe, a to doprowadzi do społecznych napięć.
Może dojść do takiej sytuacji, że w tych częściach Polski dojdzie do poważnych poróżnień między narodem, który przyjdzie do nas, a tubylcami. Ostatecznie, politycznie, będzie to wyglądało tak, że będą to tereny dwunarodościowe. Bo z jakiś względów ci, którzy tu przybędą, nie będą już chcieli wracać na Ukrainę - przyznaje Jackowski.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.