Motocyklista gnał z prędkością ponad stu kilometrów na godzinę po stołecznym Wale Miedzeszyńskim. Zauważyła go policja, która chciała zatrzymać go do kontroli. Jednak 30-latek nie zdołał wyhamować i z impetem uderzył w funkcjonariusza. Policjant cudem przeżył.
"Mogę jedynie potwierdzić, że do takiego zdarzenia doszło. Policjant został przewieziony do szpitala. Ustalamy okoliczności" - powiedział rzecznik KSP Maciej Karczyński. TVN Warszawa podaje, że policjant ma uszkodzony kręgosłup i jest potłuczony.
Kilka minut po wypadku kierowca został zatrzymany. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie miał uprawnień do kierowania motocyklem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|