Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnik sprawdzi, jak wychowujesz dzieci?

7 maja 2010, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, którą w czwartek uchwalił Sejm, ingeruje w prawo rodziców do wyboru metod wychowawczych, daje też urzędnikom prawo do wkraczania w sferę prywatną - uważa szefowa Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus" Joanna Krupska.

"Jesteśmy rozczarowani uchwaleniem ustawy. Jest w niej dużo nieścisłości, stwarza możliwości nadużyć" - powiedziała Krupska w piątek w rozmowie z PAP. "Polskie instytucje, takie jak sądy czy prokuratura, nie zawsze funkcjonują tak jak powinny, a mając tak niejasne narzędzie, mogą wyrządzić krzywdę, zwłaszcza osobom bezbronnym, także rodzinom ubogim czy wielodzietnym" - dodała.

Krupskiej nie przekonują argumenty, że ustawa nie jest skierowana do rodzin normalnych, dobrze funkcjonujących, ale do tych, w których źle się dzieje.

Wyraziła także niezadowolenie z wprowadzenia zakazu stosowania klapsów. "Świadczy to o braku zrozumienia ze strony ustawodawcy, że rodzic jest człowiekiem odpowiedzialnym i sam powinien wybierać, jakie metody wychowawcze stosuje" - przekonywała. Przypomniała, że niektóre kraje, które wprowadziły zakaz stosowania kar cielesnych, wycofują się z tego, ponieważ prowadzi on do wzrostu agresji rówieśniczej. "Po wprowadzeniu zakazu bicia dzieci w Anglii zaobserwowano nasilenie agresji dzieci wobec siebie i wobec dorosłych, w Szwecji odnotowano nawet wzrost agresji rówieśniczej o 500 proc." - mówiła Krupska.

Jej obawy wzbudza także zapis zobowiązujący samorządy do powoływania zespołów interdyscyplinarnych, które zajmować się mają przeciwdziałaniem przemocy. "One będą miały nadmierne uprawnienia do wkraczania w sferę prywatną" - uznała.

Przeciwników ustawy niepokoiły zwłaszcza zapisy uprawniające pracowników socjalnych do interweniowania, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie dziecka - w szczególnych sytuacjach, np. gdy opiekunowie są nietrzeźwi. Wtedy pracownik socjalny jest zobowiązany "zapewnić dziecku bezpieczeństwo" i powinien umieścić je u innej niezamieszkującej wspólnie osoby z rodziny, a jeśli jest to niemożliwe - w rodzinie zastępczej bądź placówce. Decyzja taka nie może być podejmowana jednoosobowo, ale wspólnie z funkcjonariuszem policji i przedstawicielem służby zdrowia. Daje także rodzicom prawo do odwołania się od tej decyzji. Zdaniem Krupskiej nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych zapisów, ponieważ już w tej chwili w sytuacji zagrożenia życia interweniować powinien każdy, kto jest jej świadkiem.

Ustawa wzmocnić ma ochronę ofiar przemocy, kładzie też duży nacisk na profilaktykę. Umożliwi skuteczną izolację sprawców od ofiar przemocy; środki separujące sprawców, w tym także nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania, można będzie zastosować nie tylko w przypadku przemocy wobec najbliższych, ale także osób niespokrewnionych, ale wspólnie mieszkających, np. dzieci konkubentów. Ustawa wprowadza bezpłatną obdukcję, przewiduje także obowiązkową terapię dla sprawców przemocy.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Ma wejść w życie 1 lipca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj