TVP odmawiając emisji nie nawiązywała do zarzutów wobec prowadzącego program "Warto rozmawiać". Gwoli przypomnienia: Rada Etyki Mediów napisała, że Pospieszalski w swej
relacji z żałoby przed Pałacem Prezydenckim naruszył zasady obiektywizmu, szacunku i tolerancji. Pojawiały się zarzuty wykorzystywania mediów publicznych do propagowania teorii spiskowych i
atakowania rządzącącej PO.
Telewizja publiczna powołała się na art. 6 rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w myśl którego osoby prowadzące na antenie publicznej TV programy informacyjne, publicystyczne i
skierowane do dzieci, nie mogą występować w reklamach - pisze portal fronda.pl
Emisji spotu z Pospieszalskim odmówiły też Polsat i TVN. Prywatne stacje nie podały jednak powodów odmowy. Nie wiadomo, czy reklama ukaże się, gdy ze spotu zniknie wizerunek
Pospieszalsiego.