Dziennik Gazeta Prawana logo

Złodzieje ukradli Oleksemu damskie torebki

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwie torebki, pieniądze i plik dokumentów. To łup złodziei, którzy wczoraj wieczorem włamali się domu Józefa Oleksego. Były premier przyłapał bandytów na gorącym uczynku, ale spłoszeni uciekli. Szuka ich policja.

"To trzeba być bezczelnym: ukradli z domu dokumenty i przy latarce oglądali je w ogrodzie. Uciekli dopiero, gdy mnie zobaczyli" - mówi "Wprost" oburzony Oleksy. "Mieli świetną kondycję. Z biegu przeskoczyli półtorametrowy płot" - dodaje.

Jakby tego było mało, dwójka złodziei buszowała po parterze rezydencji gdy na piętrze była jego żona, a na dole... dzieci. Żadne z nich nawet nie zorientowało się, że w domu ktoś przetrząsa pokoje.

"Z ustaleń policjantów wynika, że złodzieje weszli do domu przez otwarte drzwi. Ukradli z pomieszczeń na parterze dwie torebki" - potwierdza Dorota Tietz z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Wyjęli pieniądze, a uciekając torebki wyrzucili. Policja nie wyjawia, ile pieniędzy zgarnęli.

Policję tuż po godzinnie 20:00 wezwała żona Oleksego. Przez pół nocy funkcjonariusze przesłuchiwali domowników. "Poszukiwania trwają" - zapewnia stołeczna policja. "Jednak dotąd nie udało się ustalić, kim byli sprawcy" - mówi Tietz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj