Dziennik Gazeta Prawana logo

Bitwa policji z szalikowcami pod Warszawą

10 listopada 2007, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Strzały, dzikie wrzaski, brzęk tłuczonych szyb - takie sceny rozegrały się na dworcu w podwarszawskiej Zielonce. Tam w nocy policja starła się z rozwścieczonymi pseudokibicami Jagiellonii, wracającymi z meczu z Legią. Dwie osoby są ranne.

Szalikowcy zaciągnęli hamulec bezpieczeństwa w pociągu. Na peron wybiegło kilkuset pseudokibiców. Rzucili się na czterech policjantów. Mundurowi nie stracili zimnej krwi. Zaczęli strzelać w powietrze. Wtedy chuligani obrzucili ich kamieniami. Trafili jednego z policjantów z głowę. Ten, gdy padał, nacisnął spust pistoletu. Pocisk trafił 16-letniego szalikowca w udo.

Sytuację na szczęście udało się opanować. Wezwani na pomoc inni mundurowi złapali pięciu najbardziej agresywnych zadymiarzy. "Odpowiedzą przed sądem w trybie przespieszonym" - zapewnia Marcin Kasenko w wołomińskiej policji. Będą tłumaczyć się nie tylko z napaści na funkcjonariuszy. Poniosą karę także za zniszczenie trzech radiowozów na dworcu.

Nad ranem pociąg z szalikowcami odjechał do Białegostoku. Do każdego z wagonów wsiadło po dwóch policjantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj