Dziennik Gazeta Prawana logo

Seryjny zabójca księży

3 kwietnia 2008, 02:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Seryjny zabójca księży
Inne
Policjanci i prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie zabójstwa księdza i dwóch gospodyń podejrzewają, że sprawca mógł być seryjnym mordercą duchownych - dowiedział się DZIENNIK. Teraz w Polsce i Niemczech śledczy analizują podobne sprawy, dotąd niewyjaśnione.

Zbrodnie popełnione przez 24-letniego Marcina M. wstrząsnęły krajem w styczniu. Po odkryciu zwłok gospodyni na plebani w Ciosańcu (woj. lubuskie) oraz proboszcza i gospodyni na oddalonej o zaledwie 40 kilometrów plebani w Serbach, ówczesny komendant główny policji Tadeusz Budzik powołał specjalną grupę śledczą. "W jej skład wejdą najlepsi funkcjonariusze z komend w Gorzowie i Wrocławiu" - informował wtedy generał Budzik.

Ustalenia śledczych pracujących pod nadzorem prokuratorów z Zielonej Góry są szokujące. Szybko wpadli na trop wiodący do Marcina M., który od czasu do czasu mieszkał u swojej bliskiej rodziny w miejscowości położonej niedaleko obydwu parafii. Ten ślad zaprowadził ich do Niemiec, gdzie mężczyzna ostatnio pracował.

"Lubuscy policjanci zdobyli próbki DNA przesądzające, że to M. dokonał zbrodni na plebani w Ciosańcu. Dzięki temu prokuratura wystawiła za nim Europejski Nakaz Aresztowania, a niemiecka policja szybko go znalazła" - wyjaśnia DZIENNIKOWI jedna z osób znających szczegóły śledztwa. Po przewiezieniu do kraju w marcu Marcin M. natychmiast przyznał się do dokonania potrójnego morderstwa. Wziął udział w wizjach lokalnych i w detalach pokazał, jak zabijał niewinnych ludzi. "Wyznał, że nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Twierdzi, że przez lata był molestowany w kościołach i księży spotyka słuszna kara" - usłyszeliśmy od jednego z prokuratorów.

Te informacje potwierdza również nasze źródło w centrali policji. Jak się dowiedzieliśmy, śledczy zaczęli badać przeszłość Marcina M. Szybko natrafili na postępowanie prowadzone w Prokuraturze Rejonowej w Sławnie przed siedmiu laty. Wtedy M. złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez miejscowego proboszcza. Zeznał, że był wielokrotnie molestowany. W zamian miał dostawać pieniądze oraz drobne upominki. "Umorzyliśmy to postępowanie wobec niestwierdzenia przestępstwa" - tłumaczy dzisiaj dziennikarzom szef tamtejszej prokuratury Jarosław Płachta.

Według naszych informacji prokuratorzy potwierdzili wtedy fakt kontaktów seksualnych między 17-latkiem i księdzem. Jednak zdecydowali, że nie miały one charakteru przestępczego. Po prostu M. w świetle prawa nie był już osobą małoletnią. - Dla nas to niewyobrażalna tragedia. Dla wszystkich było jasne, że Marcin będzie księdzem, był ministrantem. Nagle coś się zepsuło, zaczął kraść i pić. Wtedy także wyszła ta sprawa z molestowaniem. Straciliśmy z nim kontakt, zaczął jeździć do pracy w Niemczech, rzadko tu bywał - mówi bliski M. Dla księdza ze Sławna historia zakończyła się przeniesieniem do innej, mniejszej, parafii.

"Prowadzący sprawę podejrzewają, że stąd wzięła się "zimna nienawiść", którą Marcin M. czuje do duchowieństwa. We wstępnych opiniach lekarzy jest oceniany jako osoba świadoma swoich czynów" - usłyszeliśmy od jednego z naszych rozmówców. Czy M. mógł zatem zabić i innych duchownych? "Mogę jedynie powiedzieć, że przyglądamy się zabójstwom księży, które dotąd nie zostały wyjaśnione" - mówi rzecznik prasowy lubuskiej policji Agata Sałatka.

Podejrzenia śledczych koncentrują się na dwóch zabójstwach dochownych na przestrzeni ostatnich siedmiu lat: w woj. zachodniopomorskim oraz w Wielkopolsce. Te informacje postawiły na nogi również niemieckie organa ścigania. Policjanci stamtąd również przyglądają się niewyjaśnionym dotąd zbrodniom na duchownych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj