Poznań ma to już za sobą. Po intensywnych opadach w nocy i nad ranem strażacy interweniowali w Poznaniu blisko 50 razy. Od 4.00 rano wypompowywali wodę z podwórek, piwnic i jezdni. Deszcz zalał jedną z piekarń i kilka posesji. W wielu miejscach "wybiły" studzienki kanalizacyjne, nie działała sygnalizacja świetlna. Meteorolodzy ostrzegają: nad Polską gromadzą się ciemne chmury. Grożą nam burze i silne opady deszczu.
Gwałtowne burze spodziewane są w okolicach Łodzi, na Mazowszu, na Śląsku, w Małopolsce, w Świętokrzyskiem i na Podkarpaciu. Wiatr może osiągać w porywach 60 km na godzinę.
Jak wynika z komunikatów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wysokość opadów miejscami może wynosić nawet 30 mm. Stąd ostrzeżenia o lokalnych podtopieniach.
Najgorzej padać i wiać będzie jednak wieczorem i w nocy na Pomorzu i w województwie warmińsko-mazurskim. Wysokość opadów może wynosić nawet 35 mm, wiatr osiągnie w porywach prędkość 70 km na godzinę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane