Za dużo faktów świadczy przeciwko państwowym urzędnikom, by wierzyć, że byli czyści w sprawie porwania i morderstwa Krzysztofa Olewnika. Rodzina zakatowanego biznesmena dowodzi, że śledztwo specjalnie przedłużano, a dowody świadomie pomijano lub gubiono. Olewnikowie chcą, by Polska odpowiedziała za to przed międzynarodowym trybunałem - twierdzi "Wprost".
"Państwo polskie, za sprawą swoich funkcjonariuszy i przedstawicieli, ponosi odpowiedzialność za śmierć Krzysztofa. Rodzina chce, aby proces był sygnałem dla innych rodzin, które znalazły się w takiej sytuacji" - powiedział tygodnikowi jeden z przyjaciół rodziny.
Ewentualne odszkodowanie Olewnikowie przekazaliby na fundację imienia ich syna.
Według informacji "Wprost", rodzina zamordowanego jest już niemal zdecydowana na rozpoczęcie batalii. Proces byłby bezprecedensowy, bo przed sądem musiałoby tłumaczyć się kilku ministrów i prokuratorów krajowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane