Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wezwą ratownika, bo nie stać ich na radiotelefony

1 października 2008, 10:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To na pewno skończy się tragedią - alarmują pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Twierdzą, że większość stacji pogotowia i karetek nie ma ogólnopolskiej łączności ze śmigłowcami i samolotami ratowniczymi. Dlaczego? Radiotelefony są po prostu za drogie - twierdzi RMF FM.

Dziennikarz RMF FM, wraz z dyżurnym ratownikiem ze śmigłowca, próbował nawiązać łączność z bazami ratowniczymi w całym województwie pomorskim. Bez skutku.

"W bazach ratownictwa nie ma radiotelefonów, ponieważ są za drogie" - tłumaczy RMF FM. A ratownicy twierdzą, że w takiej sytuacji o tragedię nietrudno.

Przypominają zeszły piątek, gdy piloci z Gdańska nie mogli naprowadzić ratowniczego śmigłowca, który leciał z pomocą dla 10-latka z odciętą ręką. "Nie można było znaleźć chłopaka, tylko dlatego, że w karetce nie było właśnie radiotelefonu" - podaje RMF FM.

Na szczęście 10-latkowi - w ostatniej chwili - cudem udało się przyszyć rękę. Na pomoc czekał jednak o dwie godziny za długo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj