Dziennik Gazeta Prawana logo

Awaria znowu uziemiła samolot prezydenta

2 grudnia 2008, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Awaria elektronicznego systemu wznoszenia była przyczyną uziemienia prezydenckiego samolotu w stolicy Mongolii - ustaliła Izabela Leszczyńska z DZIENNIKA. Wcześniej informowano, że maszyna zamarzła, ale okazuje się, że jej usterka nie musi mieć związku z mrozem w Ułan Bator.

DZIENNIK dowiedział się, że po mroźnej nocy przestał działać elektroniczny element systemu synchronizacji położeń klap zaskrzydłowych. "Dzięki nim samolot może wzbić się w powietrze oraz podejść do lądowania" - poinformował zastępca dowódcy 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego ppłk. Dariusz Sienkiewicz.

"Uruchomiono dmuchawy, które ogrzewały samolot, ale system synchronizacji nie zaczął działać" - dodał Sienkiewicz. Nowa część została już zamówiona i ma wkrótce zostać wysłana do Mongolii.

Samolot będzie sprawny dopiero 4-5 grudnia. Prezydent będzie więc mógł wrócić nim do Polski. Do Japonii jednak Lech Kaczyński poleciał z Mongolii awaryjnie wyczarterowanym samolotem.

DZIENNIK dowiedział się także, że wiekowy Tu-154, którym prezydent Lech Kaczyński poleciał do Mongolii, w styczniu ma zostać poddany generalnemu remontowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj