Dziennik Gazeta Prawana logo

Indyjski amant zawładnął polską młodzieżą

11 grudnia 2008, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kto jest największym idolem polskiej młodzieży? Myli się ten, kto odpowie, że Doda czy wokalista zespołu Feel - Piotr Kupicha. Według największej indyjskiej prywatnej agencji informacyjnej, największą gwiazdą młodych w Polsce jest... supergwiazda Bollywood - Shah Rukh Khan. Agencja pisze też, że Khan, znany np. z filmu "Czasem słońce, czasem deszcz", jest u nas najbardziej rozpoznawanym elementem indyjskiej kultury zaraz po Kamasutrze.

Sensacyjną wiadomość podała Indo-Asian News Service (IANS). Jak napisano w depeszy, supergwiazda filmów rodem z bollywoodzkiej fabrtyki snów, hinduski Brad Pitt czyli Shah Rukh Khan, jest prawdziwym idolem polskiej młodzieży, a hity, w których indyjski amant gra główne role, są w Polsce rozrywane. Podobnie jak autobiografia aktora, której polskie tłumaczenie ukazało się miesiąc temu.

"Moim zdaniem po <Kamasutrze> to Bollywood i Shah Rukh Khan najbardziej rozsławiły Indie w ciągu ostatnich kilku dekad" - mówi IANS polski ambasador w Indicah Piotr Kłodkowski.

Shah Rukh Khan, który gra rolę zabójczo pięknych, nieskazitelnych i wymuskanych amantów, idolem polskiej młodzieży nie jest, ale ma więcej fan-klubów w naszym kraju niż niejeden polski serialowy gwiazdor.

Popularność Shah Rukh Khana, którego imię tłumaczy się jako "królewskie oblicze", zaczęła się w 2005 roku, od filmu „Czasem słońce, czasem deszcz” - pierwszego hitu rodem z Bollywood, który dotarł do szerszej publiczności w Polsce.

"Polska publiczność je pokochała, bo te filmy pozwalają przenieść się w inny, bajkowy świat i oderwać się od szarej rzeczywistości" - mówi DZIENNIKOWI nauczycielka Bollywood dance - tańca, jaki wykonują m.in. aktorzy wspomnianych produkcji.

"Agnes"- bo taki pseudonim artystyczny ma nasza rozmówczyni - przyznaje, że zainteresowanie jej warsztatami w ciągu ostatniego roku znacząco wzrosło. "Fanów bollywood jest coraz więcej" - mówi. I rzeczywiście, kiczowata na pierwszy rzut oka kultura pokazywana w produkcjach z hinduskiego Hollywood na dobre zadomowiła się w naszym kraju.

Eros, największy globalny dystrybutor filmów bollywoodzkich przyznał, że Polska obok Rosji i Francji jest dla nich najbardziej obiecującym rynkiem. Jak mówi prezes firmy Kishore Lulla sama Polska wygenerowała 1,3 miliona dolarów zysku w drugim kwartale 2008 roku.

Na fali popularności i zainterewsowania Indiami i ich kulturą zarabiają już nie tylko nauczyciele tańca - w Polsce powstają restauracje oferujące przysmaki z kuchni indyjskiej, kluby z ich muzyką, organizowane są nawet wieczory panieńskie w stylu "bollywood”. Filmy zachęcają Polaków do bliższego poznania Indii. Każdego roku około 15 tysięcy ludzi wybiera się tam na wycieczki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj