Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz traci formę i widzów

19 stycznia 2009, 12:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wraz ze słabnącą formą Adama Małysza maleje liczba widzów oglądających zawody w skokach narciarskich. Oglądalność prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni w porównaniu z ubiegłym sezonem spadła o ponad 30 procent. Stosunkowo niewielu kibiców zasiadło przed telewizorami również podczas weekendowych zawodów Pucharu Świata w Zakopanem.

"Polska cierpi obecnie na brak bohatera narodowego, a to powoduje frustrację. Małysz działał w naszej psychologii społecznej jak narkotyk. Obecnie brak jest tego narkotyku, co skutkuje spadkiem oglądalności jego występów" - tlumaczy Maciej Mrozowski, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Choć pod Wielką Krokwią Małyszowi kibicowało prawie 40 tysięcy fanów, to w porównianiu z ostatnimi latami telewizyjna widownia znacznie stopniała. Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, oglądalność skoków narciarskich wyniosła do tej pory średnio 3,1 miliona widzów.

W tym samym okresie w zeszłym roku Małyszowi kibicowało prawie pół miliona osób więcej. Różnicę widać najlepiej, patrząc na oglądalność występów polskiego skoczka w czasach, gdy święcił największe triumfy. Liczba widzów przed telewizorami sięgała wówczas nawet 13 milionów widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj