Dziennik Gazeta Prawana logo

Czterolatek błąkał się po ulicy

29 stycznia 2009, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czteroletniego chłopca, ubranego tylko w śpioszki znaleźli w środku nocy na ulicy policjanci z Grudziądza. Dziecko było przemarznięte, zapłakane i nie chciało powiedzieć, jak ma na imię. O losie chłopca zadecyduje sąd rodzinny.

Podczas patrolowania grudziądzkich ulic o 1 w nocy policjanci natknęli się na czteroletniego szkraba wałęsającego się samotnie po ulicy. Dziecko było ubrane tylko w śpiochy i wyraźnie przerażone. Nie chciało powiedzieć funkcjonariuszom, jak ma na imię. Chłopiec płakał i mówił, że szuka swojego samochodzika. Nie potrafił powiedzieć, gdzie mieszka ani gdzie są jego rodzice.

Policjanci zabrali chłopca do radiowozu, okryli polarem i zawieźli do szpitala. Następnie już z psem tropiącym wrócili w okolice, gdzie znaleźli dziecko i zaczęli szukać jego rodziców. Pies doprowadził funkcjonariuszy do pobliskiej kamienicy, z której właśnie wybiegła kobieta, krzycząc, że zginęło jej dziecko. Okazało się, że była pijana, miała promil alkoholu w organizmie.

O losach czterolatka zadecyduje sąd rodzinny. Na razie maluch przebywa w szpitalu, czuje się znacznie lepiej - już biega i rozrabia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj