Centrum Obserwacji i Ochrony Zdrowia podało informację, że w Dublinie hospitalizowano cztery osoby, które zostały pogryzione przez chorego na wściekliznę kota. Lokalne media alarmowały, że zakażone zwierzę zostało nielegalnie przemycone z Polski. Okazało się jednak, że kot jest zdrowy.
Informacja o kolejnym przypadku wścieklizny wzbudziła panikę na Zielonej Wyspie. Podejrzenia padły na przewiezionego nielegalnie do Irlandii polskiego kota.
Na początku stycznia w Belfaście w wyniku zakażenia zmarła 30-letnia Irlandka, Lisa McMurray. Lekarze potwierdzili jednak, że kobieta mogła zarazić się dwa lata wcześniej, kiedy pracowała jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt w RPA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane