Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy najszczęśliwsi od upadku PRL-u

2 lutego 2009, 10:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy najszczęśliwsi od upadku PRL-u
Inne
Chociaż kryzys szaleje, Polacy deklarują, że są szczęśliwi i to na dodatek najbardziej od 20 lat - wynika z badań CBOS. Ponad połowa przepytanych osób uznała kończący się rok za dobry dla nich samych, rodziny oraz zakładów pracy. Według satyryka i aktora Steffena Möllera poziom optymizmu wśród Polaków mimo kryzysu jest i tak zdecydowanie wyższy niż w bogatych Niemczech.

. 61 procent pozytywnie oceniło ich funkcjonowanie. Trochę gorsze - ale nadal bardzo wysokie - mamy zdanie o szczęściu naszych rodzin (za szczęśliwy dla nich uznało rok 2008 55 procent badanych) i nas samych (tu zadwolonych jest 56 procent).

. Za dobry uznało go 32 procent ankietowanych. To jednak i tak znacznie więcej niż 19 procent, które oceniają go jako zły.

Najważniejsze jednak jest to, że z nadzieją patrzymy też w przyszłość. Aż 40 procent respondentów wierzy, że , tylko co siódmy Polak spodziewa się pogorszenia osobistej sytuacji.

Badacze CBOS zauważyli, że nasze szczęście jest na największym poziomie od 20 lat. W 1988 roku za dobry dla siebie mijający rok uznało 42 procent badanych, w 1992 roku - 17 procent, a w 2007 roku - 52 procent respondentów.

"Średnią optymizmu w Polsce ciągnie w górę młode pokolenie. Starsi nadal uwielbiają narzekać i nie lubią się chwalić sukcesami" - mówi DZIENNIKOWI Steffen Möller, znany z serialu "M jak Miłość" wykładowca języka niemieckiego na Uniwersytecie Warszawskim. Dodaje jednak, że poziom optymizmu wśród Polaków mimo kryzysu jest i tak zdecydowanie wyższy niż w bogatych Niemczech. "Tam zapanowala jakaś moda na pesymizm i narzekanie, czego wcześniej nie znałem. Nie rozumiem tego" - dodaje.

Tak korzystne wynik sondażu prof. Kazimierz Krzysztofek ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie tłumaczy chęcią pochwalenia się w ankietach. "Polacy są wielkimi optymistami gdy odpowiadają na pytania ankieterów. Choćby z tego powodu, że nie chcą wyjść na nieudaczników. W prywatnych rozmowach, w ktorych można zweryfikować deklaracje z rzeczywistością już nie wygląda to tak różowo" - mówi DZIENNIKOWI prof. Krzysztofek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj