Zielony dym unosił się przez ostatni tydzień z kominów elektrowni w Helsinkach. To nie skażenie chemiczne, a instalacja artystki Helen Evans.
Akcja nazwana Nuage Vert miała zwrócić uwagę na problemy globalnego ocieplenia. "Jesteśmy zasypywani informacjami o emisji gazów cieplarnianych, ale problem wydaje się dość odległy i abstrakcyjny. Tymczasem - tłumaczy artystka Helen Evans.
Dzięki jej akcji Finowie mogli zobaczyć owe gazy na własne oczy, i to dokładnie podświetlone. W ramach projektu przed ostatni tydzień co noc zasilającej w ciepło i prąd Helsinki.
Jak to w sztuce interpretacja projektu jest dowolna. Na jednym z portali ekologicznych skomentowano, że chmury należą przecież do nas wszystkich. Skoro wielkie elektrownie mogą spowijać je czarnym dymem, to każdy może je sobie pomalować na dowolny kolor.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|