Częstochowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Samsona - śledczy muszą ustalić przyczynę zgonu. Przeprowadzono już sekcję zwłok. Wstępne wyniki potwierdzają, że skazany za czyny pedofilskie psycholog zmarł z przyczyn naturalnych spowodowanych chorobą.
Częstochowscy śledczy tłumaczą, że
"Samo postępowanie wyjaśniające nie wystarczy. " - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Ze wstępnych wyników sekcji wynika, że śmierć psychologa spowodowała przewlekła choroba. Pełne wyniki będą jednak znane za około trzy tygodnie.
>>>Samson już nie odkupi swych win
Samson zmarł w niedzielę w Częstochowie, w mieszkaniu swojej siostry, gdzie przebywał od wyjścia na wolność. Psychologa zwolniono z aresztu w styczniu tego roku z powodu na bardzo złego stanu zdrowia.
. Samson miał też drugi proces, w którym oskarżono go o molestowanie kolejnych małych pacjentów, ale nie zdążył się on zakończyć wyrokiem.
>>>Ofiara pedofila włożył mi rękę do majtek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl