Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie Według sędziego nie ma obaw, że będą wywierać jakikolwiek "wpływ służbowy na osoby zaangażowane w sprawę". Wszyscy trzej oskarżeni zostali przeniesieni do innych jednostek niż ta, w której służyli w Afganistanie, czyli 18. batalion desantowo-szturmowy z Bielska-Białej.
>>> Nasi żołnierze idą na wojnę z Talibami
Do służby nie wrócą za to ppor. Łukasz Bywalec, chor. Andrzej Osiecki i plut. Tomasz Borysiewicz - mają bowiem stopnie oficerskie i podoficerskie.
W czwartek przed sądem zeznawał ostatni z siedmiu żołnierzy oskarżonych w sprawie zabicia cywili w afgańskiej wiosce Nangar Khel. Wszystkim prokurator zarzuca ostrzelanie niebronionego obiektu cywilnego i spowodowanie śmierci ludności cywilnej - za co grozi do 25 lat więzienia. Żaden z żołnierzy nie przyznaje się do winy.
Trzy osoby - w tym ciężarna kobieta - zostały ciężko ranne.
>>>Żołnierze z Nangar Khel nosili trupie czaszki
Kolejną rozprawę zaplanowano na 17 marca. Dzień później Jego zeznania moga mieć kluczowe znaczenie - to wtedy kapitan Olgierd C., najwyższy stopniem oskarżony w procesie, miał wydać rozkaz ostrzału wioski.