Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd kazał oddać dziecko Niemcom

24 marca 2009, 18:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polka przegrała walkę o syna ze swym byłym mężem z Niemiec. Polski sąd wziął stronę Michaela M. i kazał kobiecie oddać dziecko. ”Nie wiem, co dalej będzie, nie mogę wrócić do Niemiec, bo zostanę aresztowana. Na pewno stracę prawo do opieki nad synem” - żali się Beata M.

W wyniku nieporozumień rodzinnych ojciec wyprowadził się z mieszkania w Berlinie, zabierając syna. Wniosek matki o natychmiastowe wydanie dziecka został oddalony przez niemiecki sąd. Ojcu przyznano tymczasowe prawo do opieki nad dzieckiem. Wówczas matka, której nie pozbawiono praw rodzicielskich, w listopadzie 2007 r, przywiozła 3-letniego wówczas syna do Polski. .

Michael M. złożył także do krakowskiego sądu rodzinnego wniosek o wydanie syna. W pierwszej instancji sąd nakazał wydanie dziecka. W wyniku odwołania matki sprawa trafiła do drugiej instancji. Przed poprzednią rozprawą odwoławczą w styczniu

O odmowę wykonania ENA wnosiła nawet krakowska prokuratura. Jak stwierdził pod koniec stycznia krakowski sąd, "powodem odmowy wykonania ENA było to, że przestępstwo, za które ponieważ nie została ona pozbawiona praw rodzicielskich".

Dziś sąd uznał, że chociaż matka na gruncie prawa karnego nie popełniła przestępstwa, to jednak Jak stwierdził, na mocy obowiązujących obecnie przepisów unijnych, w tym Konwencji Haskiej, matka powinna wydać syna. Sąd powołał się na przygotowany przez ojca harmonogram opieki psychologicznej, jaką zapewnił dla dziecka i wezwał rodziców do rozmów i wspólnego poszukiwania rozwiązań chroniących dobro syna.

Nie wierzę, że mąż będzie ze mną rozmawiał, bo dla niego istnieją tylko wyroki, a ja w Niemczech na pewno stracę prawo do opieki nad synem" - mówiła dziennikarzom po wyroku Beata M.

Z kolei Michael M. przekonywał dziennikarzy, że żona, z którą obecnie przeprowadza rozwód, mogłaby mieszkać w Berlinie w tym samym bloku, co on z synem, i mogłaby widywać się z dzieckiem bez przeszkód w wyznaczonych terminach.

"W Niemczech postępowanie nie zostało zakończone i niemiecki sąd tak samo jak polski będzie decydował w oparciu o najlepiej pojęte dobro dziecka" - mówił ojciec dziecka. Zapewniał, też że "poprosi prokuratora, by nie stosował ENA" wobec Beaty M.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj