Na taki wyrok sądu na pewno wpłynęła opinia policji o dziewczynce. Dorota . Jednak dziewczyna twierdzi, że jest gotowa do wychowania dziecka i chce je zatrzymać. Słowom tym zaprzeczyła już kilka dni po porodzie, kiedy to . Policjantom zeznała, że zrobiła to wszystko, bo nie zgadza się z decyzją sądu i
Sprawa jest skomplikowana tym bardziej, że nie ma możliwości, aby matka Doroty dostała prawa do opieki nad dzieckiem, ponieważ sama część z nich już utraciła. Jednak
Pracownicy pogotowia twierdzą, że . Jak sama mówi, nie chce stracić kontaktu z dzieckiem. Bagatelizuje też zarzuty o złych warunkach
mieszkaniowych, ponieważ nawet
Całą sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, który polecił swoim pracownikom udzielić dziewczynce niezbędnej pomocy.