". Rodzina rozpoznała go tylko po tatuażach" - mówi DZIENNIKOWI Jan Zborowski, prokurator rejonowy w Bytowie w woj. pomorskim. Mężczyzna, który zostawił w lesie 50-letniego kompana, dostał zarzut nieudzielenia pomocy.
>>>Trzymał pod kołdrą zwłoki konkubiny
Do tragedii doszło 10 marca. . Alkohol postanowili spożyć na 5-metrowej ambonie. Po wypiciu trzech tanich win chcieli ruszyć dalej.
>>>Zwłoki mężczyzny leżały na trawniku
". I tak zrobił. Zanim jednak się oddalił, podłożył mu jeszcze swemu kompanowi sweter pod głowę" - opowiada prokurator Zborowski. "Mężczyznę najwyraźniej jednak dręczyły wyrzuty sumienia, bo następnego dnia wrócił pod ambonę. " - dodaje. Mężczyzna tak się przestraszył, że na tydzień wyjechał do rodziny.
>>>Zabił żonę i wrócił na imprezę
Jest już opinia biegłego - 50-latek zmarł z powodu przerwania rdzenia kręgowego. .