. Ich stan lekarze określają jako zagrażający życiu. . Po godz. 3 nad ranem najstarszy z braci i dziewczyna przyprowadzili do izby przyjęć 15-latka, który nie dawał oznak życia. Lekarzom nie udało się go uratować. w którym młodzi ludzie imprezowali.
>>>"Mayday" w Katowicach, czyli techno i narkotyki
"Mimo natychmiastowej i długotrwałej reanimacji nie udało się uratować tego chłopca. Młoda kobieta po przebadaniu została hospitalizowane na oddziale wewnętrznym, natomiast , przyszedł z matką" - powiedział Bolesław Gębarski, dyrektor siemianowickiego szpitala. , dlatego lekarze z dużą rezerwą podchodzą do tego, co mówią o substancjach, które zażyli.
>>>CBA walczy nie tylko z korupcją
. Przyczyny śmierci będą znane dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Lekarze również nie chcą sie wypowiadać. i przesłuchiwanie świadków.