Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędniczka wynosiła akta sądowe do domu

8 kwietnia 2009, 09:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nawet dwa lata więzienia i dyscyplinarne zwolnienie z pracy grozi urzędniczce sądu w Nysie. Kobieta w swoim mieszkaniu przetrzymywała całe tomy akt.

O aktach sądowych w mieszkaniu Teresy B. policjanci dowiedzieli się przypadkiem, gdy przeszukiwali jej lokum, . Wtedy natknęli się na opasłe tomy sądowych akt, które dotyczyły postępowań karnych, cywilnych, a także spraw o wykroczenia. Były tam również repertoria sądowe i inne pisma procesowe.

Policjanci natychmiast powiadomili prokuraturę. . Bartłomiej Madejczyk, wiceprezes Sądu Rejonowego w Nysie mówi, że . Jedynym wyjątkiem są sędziowie, którzy obecnie pracują nad postepowaniem. Oni mogą zabierać akta do domu, ale też nie na zawsze.

Ze względu na dobro postępowania sprawa zostanie przekazana prokuraturze w Opolu. Teresie B., która pracowała w nyskim sądzie od 24 lat, .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj