Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepiej nie zasypiaj w cudzym aucie

14 kwietnia 2009, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy można pójść do więzienia za senność? Okazuje się, że tak. Pewnemu mieszkańcowi Lublina w drodze do domu tak zachciało się spać, że postanowił uciąć sobie drzemkę w samochodzie. Problem w tym, że nie było to jego auto.

W nocy dyżurny lubelskiej policji odebrał informacje, że na osiedlowym parkingu kręcą sie podejrzani mężczyźni, którzy próbują włamać się do samochodu. Rzeczywiście na parkingu przy sklepie mundurowi zauważyli zaparkowanego nissana primerę, a przy nim trzech mężczyzn. Kiedy podeszli bliżej, zauważyli, że za kierownicą auta ktoś siedzi. Jak się okazało, wśród czterech mieszkańców Lublina nie było jednak właściciela pojazdu. Postanowił więc otworzyć stojący na parkingu samochód i... trochę się przespać.

>>>Chcieli ukraść świecącą latarnię

Cała czwórka była pijana. Mężczyźni mieli we krwi od 1,5 do 2 promili. 24-letni Konrad N. za swoją "senność" poniesie teraz konsekwencje karne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj