Czy można pójść do więzienia za senność? Okazuje się, że tak. Pewnemu mieszkańcowi Lublina w drodze do domu tak zachciało się spać, że postanowił uciąć sobie drzemkę w samochodzie. Problem w tym, że nie było to jego auto.
W nocy dyżurny lubelskiej policji odebrał informacje, że na osiedlowym parkingu kręcą sie podejrzani mężczyźni, którzy próbują włamać się do samochodu. Rzeczywiście na parkingu przy sklepie mundurowi zauważyli zaparkowanego nissana primerę, a przy nim trzech mężczyzn. Kiedy podeszli bliżej, zauważyli, że za kierownicą auta ktoś siedzi. Jak się okazało, wśród czterech mieszkańców Lublina nie było jednak właściciela pojazdu. Postanowił więc otworzyć stojący na parkingu samochód i... trochę się przespać.
>>>Chcieli ukraść świecącą latarnię
Cała czwórka była pijana. Mężczyźni mieli we krwi od 1,5 do 2 promili. 24-letni Konrad N. za swoją "senność" poniesie teraz konsekwencje karne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|