Był od kilku lat poszukiwany listami gończymi za usiłowanie zabójstwa i napady rabunkowe. Cały czas zmieniał kryjówki. Policjanci dopadli go we Wrocławiu. W akcji wzięli udział komandosi, bo 36-latek jest uznawany za szczególnie groźnego przestępcę.
Paweł B. był postrachem województwa lubuskiego. Tam działał, ale ścigany przez policję na kilka lat zapadł się pod ziemię.”To mieszkaniec powiatu głogowskiego. Dowiedzieliśmy się, że ukrywa się we Wrocławiu” - opowiada Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji.
Działania operacyjne potwierdziły te podejrzenia. Policjanci otoczyli teren wokół posesji, na której się ukrywał bandyta. Wspierani przez wrocławskich policyjnych komandosów zajęli budynek. Akcja była błyskawiczna. Paweł B. był całkowicie zaskoczony. Nie miał szans na ucieczkę. Natychmiast trafił do aresztu śledczego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|