Dziennik Gazeta Prawana logo

Uważaj na wodę w myjni, bo możesz zginąć

22 maja 2009, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawać się mogło, że tylko w czarnych komediach (np. braci Coen) zdarzają się takie historie. Ale dwóm mieszkańców warszawskiej Pragi, przekomarzającym się niewinnie w myjni, życie napisało podobny scenariusz. Tak chlapali się wodą, że w końcu się pobili. Jedem z mężczyzn poszedł po nóż i doszło do tragedii.

To miał być głupi żart. Dwóch znajomych z warszawskiej Pragi spotkało się na myjni przy ulicy Stalowej. Najpierw zaczęli się przekomarzać i delikatnie chlapać z wiaderka. Po chwili sięgnęli po wodę z wysokociśnieniowego urządzenia do mycia samochodów. I wtedy dopiero zrobiło się gorąco.

Jeden z mężczyzn zirytowany zabawą rzucił w kolegę kluczem typu żabka. Tamten nie pozostał dłużny i oddał ciosem pięścią w twarz. I już wydawało się, że trafiony dał za wygraną. Tymczasem okazało się, że zniknął tylko na chwilę. Wrócił z długim kuchennym nożem. Gdy ruszył na kolegę, znowu dostał dwa razy w twarz. Tym razem za mocno. Mężczyzna stracił przytomność i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Jeśli lekarzom nie uda się uratować mu życia, bijący 31-letni Hubert F. może spędzić w więzieniu 12 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj