Zbiorowe zatrucie lodami w Przemyślu. Aż 24 osoby trafiły na oddział zakaźny miejscowego Szpitala Wojewódzkiego. Wszystkie jadły lody w kupione w jednej z lodziarni. Całe rodziny zatruły się pałeczkami salmonelli. Kilka osób było w poważnym stanie, ale teraz wszyscy czują się już w miarę dobrze.
Pierwsi chorzy zaczęli się zgłaszać do już w piątek wieczorem. Ale prawdziwy wysyp chorych nastąpił w sobotę. Wszyscy skarżyli się na . Łączyło ich to, że . Okazało się, że winne zatrucia są .
"Punkt, w którym je sprzedawano został zamknięty do odwołania" - poinformował portal nowiny24.pl . Zamknięto też zakład, w którym wyprodukowano lody. "Pobraliśmy próbki, rozpoczynamy też badanie personelu" - powiedział TVN24 Sidor.
W sumie . Są tam całe rodziny, w tym dzieci. U niektórzych zatrucie przebiegało początkowo bardzo ostro. . Teraz wszyscy czują się już w miarę dobrze. Ale chorzy nadal podlegaja kwarantannie i nie można ich odwiedzać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|