zatrzymali stołeczni policjanci. W areszcie spędzą co najmniej trzy najbliższe miesiące.
Pomysł na przekręt był prosty. Ambasada szukała ziemi pod nowy budynek. Jej znalezienie i kupno zlecono jedenej ze stołecznych kancelarii. Jej właściciel - Jacek M.- postanowił poza wynagrodzeniem za usługę zarobić dodatkowo duże pieniądze. . Następnie sprzedał działkę ambasadzie Egiptu za dużo większe pieniądze. .
"O wszystkim wiedział , który po transakcji przyjął od właściciela kancelarii Jacka M. " - powiedział rzecznik KSP nadkom. Marcin Szyndler. Według Polskiego Radia w Egipcie .
Te informacje . "Były ambasador nie został aresztowany i nie zostało udowodnione, że był on zamieszany w sprawie defraudacji" - głosi oświadczenie Ambasady Republiki Egiptu w Warszawie.
>>>Brytyjski ambasador ugościł polskich gejów
Jacek M. usłyszał zarzut nadużycia udzielonych mu uprawnień, wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz wręczenia łapówki znacznej wartości. . Jackowi M.