Dziennik Gazeta Prawana logo

Upadłość konsumencka to fikcja

11 sierpnia 2009, 20:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pieniadze złotówki
pieniadze złotówki/Inne
Na ustawę o upadłości konsumenckiej czekały setki tysięcy polskich dłużników, jednak się okazało się, że może z niego skorzystać zaledwie kilku wybrańców. Z 500 wniosków zgodę na ogłoszenie upadłości otrzymało do tej pory zaledwie 5 osób.

Kiedy 4 miesiące temu ustawa weszła w życie, do kancelarii adwokackich i wojewódzkich rzeczników konsumenta popłynęła Ogłoszenie upadłości konsumenckiej wydawało się im jedynym wyjściem z dramatycznej sytuacji życiowej. – tłumaczy adwokat Adam Sójka z Poznania.

Tylko do jego kancelarii zgłosiło się ponad sto osób, ale do sądów trafiło zaledwie kilkanaście wniosków. Kilka z nich już zostało odrzuconych. – – denerwuje się mecenas Sójka.

Tak właśnie było w przypadku 40-latki z Poznania, która nie mogła spłacać kredytów, bo akurat , ktoś w rodzinie ciężko zachorował, a na to wszystko nałożyły się jeszcze inne kłopoty. Okazało się, że , zażądał jednej klarownej przyczyny, która uniemożliwiła spłatę zadłużenia.

Z podobną odmową spotkał się 53-letni Andrzej z Rzeszowa, który kilkanaście lat temu dostał od znajomej Niemki pieniądze na zakup domu. Po kilku latach okazało się, że kobieta żąda zwrotu pieniędzy. I choć komornik zajął budynek, niedawno się okazało, że od zlicytowanego domu nadal rosną odsetki, a mężczyzna jest winny Niemce 500 tys. zł, czyli więcej, niż od niej otrzymał. Długu nie ma z czego spłacać: mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, a z powodu choroby nie pracuje. S. Ponieważ w tym przypadku ani polityka, ani żywioły nie były przyczyną długu, wniosek o upadłość odrzucono.

I tak się dzieje z większością wniosków. – To jest absurdalne, bo spycha zadłużone osoby w szarą strefę. A wtedy państwo traci, bo nie otrzymuje podatków, a banki też nie zyskują, bo dłużnik i tak nie ma z czego spłacać – oburza się adwokat Sójka. Rozczarowani są także rzecznicy praw konsumentów. – – pyta Artur Kondrat, rzecznik praw konsumenta w Rzeszowie.

Podobnego zdania jest Kamil Basaj z firmy Connect zajmującej się oddłużeniami, Dwa wnioski udało się złożyć do sądu. W obydwu przypadkach przyczyną była choroba. – Nie bardzo wiem, komu ma służyć ta ustawa? – dziwi się Basaj.

Eksperci podkreślają również, że wnioskodawców odstraszają rygorystyczne warunki upadłości konsumenckiej. Po jej ogłoszeniu – Powinna też istnieć możliwość ugody w sądzie. Teraz natychmiast przechodzi się do likwidacji – mówi mecenas Sójka.

O tym, jak restrykcyjna jest polska ustawa, świadczą liczby.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj