To było przekroczenie granic obrony koniecznej - uznał zakopiański sąd. I skazał trójkę turystów, oskarżonych o zabicie półtorarocznego niedźwiedzia brunatnego w Tatrach. Dostali po kilka miesięcy ograniczenia wolności - nie pójdą za kratki, ale będą musieli płacić grzywnę. Mogą się jeszcze odwoływać. Żadnego z oskarżonych nie było na ogłoszeniu wyroku.
Najbardziej surowy był sąd dla Michała J. Przez osiem miesięcy z jego konta będzie potrącane 15 proc. pensji. Pozostali oskarżeni będą musieli płacić dwa razy krócej.
Oprócz tego skazani muszą zwrócić koszty procesu i zapłacić od 500 do 800 złotych na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Sąd uznał, że oskarżeni - którzy nie stawili się na ogłoszenie wyroku - przekroczyli granice obrony koniecznej. Wyrok jest nieprawomocny.
Troje turystów nie przyznawało się do winy. Twierdzili, że niedźwiedź zaatakował ich, gdy 21 października ubiegłego roku spacerowali w okolicach Doliny Chochołowskiej w Tatrach. Utopili go w potoku w obronie własnej.
Oskarżeni domagali się razem z obrońcą umorzenia postępowania. Sąd jednak uznał inaczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl