Radek Sikorski, minister obrony, był przez kilka lat podsłuchiwany przez wojskowy wywiad. Agenci nie tylko jednak go śledzili, ale także próbowali zdobyć na niego kompromitujące materiały. Pełną zawartość teczki poznamy jeszcze w tym tygodniu.
Sprawę ujawniły dziś telewizyjne "Wiadomości". Pierwsze wpisy w teczce powstały w 1992, kiedy Sikorski był wiceministrem obrony w rządzie Jana Olszewskiego. Po
upadku tego rządu, Wojskowe Służby Informacyjne nie przerwały jednak śledzenia ministra. Agenci podsłuchiwali jego rozmowy telefoniczne i chodzili za nim krok w krok. Wmawiali Sikorskiemu, że
piszą o nim książkę, więc minister dzielił się z nimi informacjami o swoim życiu. Po trzech latach akcję przerwano.
Marek Biernacki (PO), szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych, obiecał, że opinia publiczna pozna całą zawartość teczki jeszcze w tym tygodniu.
Marek Biernacki (PO), szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych, obiecał, że opinia publiczna pozna całą zawartość teczki jeszcze w tym tygodniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
