To bezprawne naruszenie czyjegoś dobrego imienia! Ksiądz znajduje się w bliskiej okazji do popełnienia przestępstwa - ostrzegł kardynał Stanisław Dziwisz ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który planował ujawnić listę 28 księży-agentów SB. Do dziś list Dziwisza do Zaleskiego był tajny. Kuria jednak zdecydowała się upublicznić jego treść.
Ks. Isakowicz-Zaleski dostał od kard. Dziwisza zakaz publikowania informacji o duchownych współpracujących z PRL-owską bezpieką. Od tej pory ks. Zaleski bez zgody
kurii nie może zdradzić nic, co już wie o księżach-agentach.
"Przypominam, że nie upoważniłem Księdza do zajmowania się tą sprawą, ale zleciłem to zadanie kompetentnym osobom dysponującym historyczną wiedzą i doświadczeniem oraz gwarantującym bezstronne spojrzenie na tak delikatną materię" - napomina ks. Zaleskiego metropolita krakowski.
"Prawdy się nie obawiam - nawet jeśli miałaby okazać się prawdą bolesną - ale za jej odkrywanie i ogłoszenie jestem odpowiedzialny sam, jako Arcybiskup Krakowski" - napisał kard. Dziwisz.
"Przypominam, że nie upoważniłem Księdza do zajmowania się tą sprawą, ale zleciłem to zadanie kompetentnym osobom dysponującym historyczną wiedzą i doświadczeniem oraz gwarantującym bezstronne spojrzenie na tak delikatną materię" - napomina ks. Zaleskiego metropolita krakowski.
"Prawdy się nie obawiam - nawet jeśli miałaby okazać się prawdą bolesną - ale za jej odkrywanie i ogłoszenie jestem odpowiedzialny sam, jako Arcybiskup Krakowski" - napisał kard. Dziwisz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|