Dziennik Gazeta Prawana logo

Byk rozszarpał i stratował właściciela

12 października 2007, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Do wypadku doszło, kiedy gospodarz chciał nakarmić zwierzę. Nie wiadomo co doprowadziło byka do furii. Rozjuszony wykorzystał chwilę nieuwagi rolnika i wbił rogi w jego klatkę piersiową. Szarpiąc łbem rozerwał nieszczęśnikowi żebra, płuca i serce. Póżniej włóczył swą ofiarę około 300 metrów.
O tragedii zaalarmował policję sąsiad nieszczęśnika. Gdy dotarła pomoc, okazało się, że nie ma żadnych szans na ratunek dla 65-letniego gospodarza z Kamionki Górnej. Lekarz stwierdził, że człowiek zginął na miejscu. Byk-zabójca został zastrzelony przez weterynarza.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj