Co za tragedia! Kobieta ze strachu przed eksmisją popełniła samobójstwo skacząc z dachu. Wcześniej zamordowała swojego trzyletniego synka. Wszystko rozegrało w niemieckim Taufenkirchen.
Gdy rano do jej drzwi zadzwonił komornik, kobieta zabiła swojego syna. Potem pobiegła na dach budynku krzycząc, że się zabije. Ani sąsiedzi, ani policja nie
zdołali odwieść jej od szaleńczego czynu. 39-letnia kobieta zabiła się na miejscu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl