Bo nie ma problemu z załatwieniem zakazanego towaru. Aż 60 procent młodych wie, gdzie kupić narkotyki. Od dilerów aż roi się w dyskotekach i pod szkołami. Dlatego wśród młodzieży narkotyki stają się prawdziwą plagą.

Co gorsza, ich cena spada na łeb na szyję. "Ta trucizna staje się dostępna dla każdego nastolatka dostającego kieszonkowe" - zdradza na łamach DZIENNIKA jeden z funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego.

Staniał nawet najdroższy do tej pory narkotyk - kokaina. Dlatego "wspomaga się" nią coraz więcej polskich biznesmenów. Więcej na ten temat w dzisiejszym DZIENNIKU.