Dziennik Gazeta Prawana logo

Katapulta w polskich F-16 jest rosyjska

13 października 2007, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pierwsze kupione przez Polskę F-16 dotrą z USA do bazy w Krzesinach 9 listopada. Amerykanie nie chwalą się tym, że nad systemem katapulty dla pilotów, który ratuje życie, pracowali 15 lat. W końcu poddali się i po cichu kupili po prostu rosyjski K-39 Zwiezda. Jest tak opracowana, że pilot przeżyje, nawet jeśli katapultuje się w samolocie stojącym na płycie lotniska.

System jest niezawodny. Złośliwi twierdzą, że Rosjanie co pewien czas specjalnie rozbijają swoje samoloty na pokazach, żeby chwalić się jak dobrze działają.

Nie ma bardziej niezawodnego i bezpieczniejszego sposobu na uratowanie pilota w zestrzelonej maszynie. Kiedy kilka lat temu na pokazach lotniczych w Le Bourge pod Paryżem Su-30, sowiecki pilot przeszarżował i zszedł tak nisko, że maszyna zawadziła prawym silnikiem o ziemię, to właśnie Zwiezda uratowała mu życie.

Po pociągnięciu przez pilota rękojeści znajdujących się między kolanami, uruchamiany jest mechanizm tele­skopowy wyrzucający fotel z kabi­ny. W okamgnieniu uruchamia się silnik rakietowy działający przez 1 sekundę i wyno­szący fotel na wysokość odpowie­dnią dla rozwinięcia się spado­chronu. Jeśli prędkość wynosi ponad 800 km/h, wysuwają się specjalne osłony dla pilota. Głó­wny spadochron ratowniczy ma powierzchnię 60 metrów kwadratowych. Do tego dwa maleńkie spadochrony do stabilizacji fotela. Chodzi po prostu o to, żeby fotel nie koziołkował podczas lotu.

System jest na tyle mądry, że w chwili uruchomienia automatycznie zapina pasy pilota w fotelu, unieruchamia całe ciało i nadmuchuje powietrzem kombinezon, który chroni przed przeciążeniem. Bez tego - krew odpływająca z nóg pilota zabiłaby go. Wszystko to dzieje się w ciągu jednej sekundy!

Rewelacyjne jest również to, że Zwiezda automatycznie przyjmie pionową pozycję, nawet w momencie kiedy fotel został wystrzelony w kierunku ziemi. Tylko dzięki temu w 1989 roku przeżył pilot Mig-29 na pokazach we Francji.

Po wylądowaniu pilot może skorzystać z zapasu przetrwania. Jest to radiolatarnia, żywność, le­karstwa i nadmuchiwana tratwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj